Megan's POV
- Cześć kochanie- powiedział do mnie cwaniacko uśmiechający się chłopak , którego nigdy wcześniej nie widziałam.
- Eeee... nie znam Cię a ty do mnie mówisz "kochanie" ?- powiedziałam zmierzając do drzwi wyjściowych ,kiedy wyszłam wpadłam na ... wpadłam na jakiegoś fioletowego kosmitę ,który zajadał się truskawkami uśmiechnął się do mnie i pomachał . Ja stałam z miną WTF ? W końcu przeszłam obok dziwnego ludka kierując się w stronę drzwi frontowych , kiedy natknęłam się na tego samego chłopaka.
- Pamiętaj jeszcze się spotkamy , będziesz moja - szepnął mi do ucha i odszedł. Stałam tam bez ruchu kiedy nagle zerwałam się z łóżka. Zaczęłam się śmiać z tego dziwnego snu i postanowiłam nigdy więcej nie jeść żelków Haribo przed snem. Był dłuższy tylko jakiś zamazany , pamiętam tam jeszcze blondyna chłopaka w pasiastej koszulce , mulata i innego o czekoladowych oczach. Jednak moją uwagę przykuł chłopak , który zaczepił mnie przed wyjściem miał cudowne zielone oczy, słodkie dołeczki kiedy się uśmiechał i roztrzepane loki Cały czas o nim myślałam chociaż nie rozumiałam o co mu chodzi ,że się spotkamy nawet go nie znałam . No cóż bo długich przemyśleniach wyszłam z łóżka , bo miałam dzisiaj się spotkać z moją przyjaciółką Kels. Znamy się od zerówki zawsze mogę na niej polegać mam tylko ją i Krisa . Moja mama zginęła w wypadku samochodowym 5 lat temu miałam wtedy 13 lat bardzo to przeżyłam ,mam tatę ale nie mamy za dobrych kontaktów, nigdy nie ma go w domu . Kels ma tyle lat co ja , tyle że ma szczęście , bo jej rodzina jest cała, szczęśliwa a ja ? Po prostu muszę sobie radzić . Poszłam do łazienki pod prysznic , chwile tam stałam żeby dojść do siebie , bo nie do końca się obudziłam. Kiedy wyszłam z pod prysznica, ubrałam się jak zawsze czyli na luzie. Założyłam miętową bluzkę ,szare leginsy , conversy a włosy upięłam w koka . Była 12.00 a spotkanie miało być o 12.15 w pobliskiej kawiarni , więc szybkim krokiem wyszłam i skierowałam się w umówione miejsce. Szłam cała rozpromieniona Londyńskimi ulicami ,kiedy lekki witrzyk muskał moją twarz .
Gdy doszłam zauważyłam samotną dziewczynę siedzącą przy stoliku popijającą kawę . Miała długie, proste , kasztanowe włosy opadające na ramiona i błękitne oczy. Kiedy mnie zobaczyła promiennie się uśmiechnęła i mi pomachała. Odpowiedziałam jej tym samym i się dosiadłam. Zaczęłyśmy rozmawiać i pomyślałam ,że opowiem jej o dzisiejszym śnie .
***
Kels POV
- Ejj jaki był ten blondyn ?
-Nie przyjrzałam mu się pamiętam tylko że miał niebieskie oczy, poza tym nie pamiętam tak dobrze tego snu.
- Kurde , ale wiesz jak ja lubię blondynów z niebieskimi oczami ...
- No tak wiem, ale to był tylko sen
-Nigdy nie mów nigdy ,może ich spotkamy.
-Dobra jak wolisz, zmieniając temat cieszysz się że idziemy do szkoły?
-Cooo?? hahahaha nigdy. Dlaczego to się tak szybko skończyło ? I znowu te wszystkie osoby ugh.. nie wytrzymam z nimi ,trawie tylko Ciebie.
-O dziękuje ,a na pocieszenie powiem ,że przychodzą do naszej klasy 5 nowych chłpaków
- Super.. mam się cieszyć ??
- Nie , tak tylko mówię podobno byli w poprawczku ,wczoraj wyszli i przepisano ich do naszej klasy
-No ekstra i pewnie te lalunie Jessie i Amanda będą się do nich przymilać
- Oj wiem.. nienawidzę ich ta cała Amanda podrywała mojego chlopaka, myślałam ,że ją zabiję
- Nie przejmuj się ty z Krisem jesteście już rok nie sądze żeby jakaś tam Amanda was rozdzieliła , jesteście dla siebie stworzeni - pocieszyłam ją bo widziałam że już zaczyna sie denerwować.
- No tak wiem ,ale i tak jestem zazdrosna
- Ok ja już będę się zbierać wiesz jutro szkoła trzeba sie przygotować na apel..
- No ja też to widzimy się jutro pa ;**
- Papap ;***
Kiedy szłam ulicami lekko zaczęło marzyć ,ale mi to nie przeszkadzało nawet mi się podobało kiedy chłodne kropelki muskały moją twarz . Zastanawiałam się nadal nad snem Megan .A może to nie był zwykły sen ,a może to wszystko ma się wydarzyć ? A może... nie , nie to bie ma sensu to tylko zwykły sen. Nawet nie zauważyłam a znalazłam się przed moim domem . Otworzyłam drzwi i pobiegłam na górę zacząć się szykować na jutrzejszy apel. Kiedy skończyłam sprawdziłam godzinę była 20. Otworzyłam laptopa posiedziałam chwilę a tu ta niepozorna chwila okazała się 2 godzinami , zamknęłam laptopa i zasnęłam.
Miałam bardzo podobny sen do Megan. Również byłam w szkole i widziałam tych samych chłopaków tyle ,że mnie zaczepił nie lokowaty tylko wysoki blondyn z nieziemskim uśmiechem i błekitnymi oczami. Ja tylko się uśmiechnęłam i obeszłam chłopaka ale nie zaszłam daleko bo ten złapał mnie za rękę i szepnął " do zobaczenia" ja się tylko wyswobodziłam z uścisku i odeszłam do drzwi ... Jeb! Spadłam z głośnym hukiem z łóżka . Zdezorientowana sprawdziłam godzinę . Była 6.30 zaczęłam się szykować na apel , który był na 9.00 .
------------------------------------------------------------------------
26.07.14.
Okeej bloga prowadzę już ... z rok? Mniej więcej.
Więc mam świadomość że niezbyt wiele osób czyta tego bloga. Ale z drugiej strony pisze go też dla własnej satysfakcji.
Rozdziały dodaje w bardzo różnych przedziałach czasowych ponieważ nie zawsze starcza mi czasu i pomysłu.
Najważniejsza rzecz to rodzaj pisania. Tak jak powiedziałam blog ma już chyba rok więc mój styl pisania go znacznie się zmienił więc wygląda to w dalszych rozdziałach inaczej niż w tych pierwszych. Informuje o tym żeby tych którzy czasem tu zajrzą nie zraził ten rodzaj pisania boo nie jest to zbyt dobre. Taka mała notka ode mnie szczerze to nic aż tak ważnego i pozdrawiam czytających XOXO.
super się zapowiada czekam na następny ;D
OdpowiedzUsuńOMG !! Chyba wiem co będzie dalej !! Czekam na nowy rozdział ;*
OdpowiedzUsuńno nawet nawet widać co się będzie dzić XD
OdpowiedzUsuńZUPEROWY <333 :**** CZYTAM KOLEJNE :3
OdpowiedzUsuń*.* Hahaha pamiętam jak myślałyśmy nad nim na rzeczką , jhahha i te truskawki bo są dobre xDDD <3333
OdpowiedzUsuń