Tak jak pewnie Kels , cały dzień nie miałam nic do roboty. Mój poziom nudy sięgnął zenitu . Leżałam na łóżku i nie miałam ochoty nawet palcem kiwnąć . Jednak postanowilam nie byc taka leniwa i obróciłam się na drugi bok na łóżku. kiedy się odwróciłam doznałam wręcz zawału i prawie spadłam z łóżka. Obok mnie leżał Harry!!
- Harry ?! Co ty do cholery tu robisz ? -to było straszne jak go zobaczyłam , ale jakaś część mnie się ucieszyła.
-Jak widać leże sobie - lekko się uśmiechnął ukazują te słodkie dołeczki.
-Ale jak ty się tu dostałeś ?!
-Balkon miałaś otwarty...
-Po co tu przyszedłeś my nawet się...- nie dokończyłam , bo podszedł i pocałował mnie , cholernie dziwnie się poczułam z jednej strony chciałam dać mu z liścia i uciec z tąd a z drugiej chciałam zostać i się z nim całować. Jednak w tej sekundzie przerwał nam dzwonek do drzwi.
-Idź zobacz to na pewno twoja przyjaciółka.
-A ty masz zamiar zostać ? -już zupełnie nie wiedziałam co mówię.
-Nie. Ja się już będę zbierał do zobaczenia jeszcze dzisiaj -odpowiedział puszczając mi oczko.
Chciałam się jeszcze odwrócić i pożegnać ale... jego już nie było. Emmmm dobraa teraz na serio się boję .Już schodziłam po schodach kiedy nagle się potknęłam, chciałam się złapać poręczy ale nie zdążyłam zaczęłam spadać a przy tym krzyczeć ...
Otworzyłam oczy . Siedziałam na łóżku , cała spocona. Czyli to był sen. Kolejny pieprzony sen.
Do zobaczenia dzisiaj ? Nie mam zamiaru dzisiaj nigdzie wychodzić . To zwykły sen ... znowu . Odruchowo sprawdziłam telefon . 2 wiadomości.
Od : Kels
Hej masz zamiar otworzyć te drzwi czy mam tu spać i czekać dalej ?
To zaczyna się już robić dziwne. No ejjj Harry w moim śnie zgadł se kto przyszedł to troche niepokojące . Odłożyłam telefon i poszłam na dół . Oczywiście jak schodziłam po schodach szłam powoli i ostrożnie . Ten sen był taki realny ... dotyk Harrego , pocałunek. Co najgorsza ja to nadal czułam chociaż to był tylko sen. Kiedy otworzyłam drzwi zobaczyłam moją przyjaciółkę , która bawiła się swoim telefonem.
- No nareszcie! Myślałam że usnę. A wiedziałam że jesteś bo samochód stoi na podjeździe - po tych słowach się uśmiechnęła i kontynuowała - wpuścisz mnie ?
Ja się wtedy ogarnęłam i zaprosiłam ją gestem ręki żeby weszła. Wtedy przypomniałam sobie ,że mam jeszcze jedną nieprzeczytaną wiadomość . Przeprosiłam na chwile Kels i poszłam do góry , wzięłam telefon i zobaczyłam nieznany numer .
Od : 743211569
Hej dzisiaj impreza na 20.00 adres : Baker Street. Zabierz przyjaciół
Ja tylko popatrzyłam się na tą wiadomość jeszcze raz i przypomniałam sobie słowa Harrego "do zobaczenia jeszcze dzisiaj ". Jedyne o czym pomyślałam to ,to że Harry jest Freddim Kruggerem i nawiedza mnie w snach. Haha dobra ale to i tak było dziwne . Zaszłam na dół i zobaczyłam Kels , która się rozgościła i podjadała krakersy w między czasie robiąc nam herbatę.
Zmarszczyłam brwi.
- Jak weszłaś? - pokazałam na drzwi - przecież są zamknięte.
Wzruszyła ramionami nie odwracając się.
- Przez okno.
Jeszcze bardziej zmarszczyłam brwi. Już miałam coś powiedzieć ale powstrzymałam się. Westchnęłam.
-Widzę ,że jak zwykle wyjadasz mi wszystko co mam w szafce prawda ? -zapytałam opierając się o framugę drzwi z uśmiechem.
Ona jak zwykle podniosła obie ręce w geście że nic nie jadła pomimo tego ,że przeżuwała chyba 5 krakersów naraz. Obie zaczęłyśmy się śmiać .
- Słyszałaś że dzisiaj jest jakaś impreza? - zagadnęłam.
Kels zaprzeczyła zdziwiona.
- Nic nie słyszałam.
Podeszłam do niej z lekkim uśmiechem na twarzy.
- Idziemy? - nie dałam jej jednak dojść do słowa widząc jej zniechęconą twarz - no proszę. Zaczyna się rok szkolny już nie będzie takiej okazji.
Wzruszyła ramionami i również się uśmiechnęła.
- Idziemy.
* * *
Kiedy była 19 : 45 obie byłyśmy gotowe na wyjście. Zamknęłam dom i razem z Kels ruszyłyśmy w stronę wyznaczonego adresu. W międzyczasie wysłałam sms Krisowi o imprezie która ma być. Tak jak sądziłam dostałam odpowiedź że już tam jest.
Po kilku minutach stanęłyśmy przed masywnym białym, jednopiętrowym domem.
Popatrzyłam uśmiechnięta na Kels. Widziałam na jej twarzy niepewność i niechęć. Dodałam jej otuchy lekko szturchając ją w ramię i posyłając uśmiech. Ona również się uśmiechnęła. Po chwili znalazłyśmy się w domu.
superowy <3
OdpowiedzUsuńHarry jasnowidz, Harry Freddi Kruger , ktoś ma nieźle pojebane we łbie hahahahaa boski ;****
OdpowiedzUsuń